Pani od architektury: Działamy w przestrzeni

Pisałam już o tym na samym początku kursu, ale powtórzę jeszcze raz — edukacja przestrzenna to nie tylko inwestycja w przyszłość. Dzieci i młodzież już dziś mogą mieć wpływ na to, jak wygląda otaczająca je przestrzeń.

Dzieci mają głos

Mówi się, że edukacja architektoniczna to kształcenie przyszłych, świadomych użytkowników i współtwórców przestrzeni. Zakłada się więc, że uczymy teraz licząc na efekty w dalszej przyszłości. Oczywiście to prawda, ale uważam też, że powinniśmy dążyć do tego, aby dzieci i młodzież już dziś miały wpływ na otaczającą je przestrzeń. Może to odbywać się na różnych płaszczyznach – począwszy od udziału w warsztatach partycypacyjnych, których celem jest zebranie pomysłów do projektu zagospodarowania konkretnej przestrzeni, a na wspólnej realizacji kończąc. Uprzedzę pytania – nie, dzieci nie są za małe na to, że zabrać głos w sprawie ich najbliższego otoczenia. Co więcej – mają do tego pełne prawo, o czym mówi Konwencja Praw Dziecka. Jeśli interesuje kogoś temat partycypacji dzieci w projektowaniu przestrzeni odsyłam do linków, które zamieściłam we wprowadzeniu, a szczególnie do e-booka „Moi mali klienci”.

Przykłady partycypacji dzieci w projektowaniu

Chciałabym omówić kilka projektów edukacyjnych, aby zilustrować to, o czym mówię. Opowiadałam Ci już o Kosmicznych Kręgach Zabaw. Zostaliśmy poproszeni o przeprowadzenie warsztatów dla dzieci. Zebrane pomysły miały posłużyć nam do stworzenia projektu placu zabaw przy starym młynie. Organizatorzy chcieli jednak, żeby poza rysunkami i makietą zostało coś jeszcze. Żeby coś zadziało się w przestrzeni. Powstały więc dwa projekty – jeden dotyczył stałego zagospodarowania i został przekazany do urzędu miasta, drugi, tymczasowy został zrealizowany w ramach jednodniowego happeningu. Był to rodzaj testu, oswajania z miejscem, a także zwrócenie uwagi dorosłych mieszkańców na przestrzeń, koło której przez lata przechodzili obojętnie. Oczywiście idealnie byłoby, gdyby powstał tam stały plac zabaw i być może tak się stanie w przyszłości. Ale ten jeden dzień był ważny dla dzieci – zobaczyły, że projektowanie to nie tylko bazgranie po papierze, ale realna zmiana przestrzeni. Gdy jeden z chłopców podczas otwarcia został napomniany przez matkę – „zostaw, nie wiem czy tak wolno robić” – odpowiedział spokojnie – „Mamo, sam to projektowałem”. Pewność siebie i duma z wykonanego zadania. W tym przypadku dzieci brały udział w warsztatach, projekt wykonali architekci, a realizacją zajęła się wynajęta firma.

W module o konstrukcjach opowiadałam Ci też o warsztatach w Toruniu. Dzieci uczestniczyły w budowie tymczasowej konstrukcji. Następnie miały za zadanie wymyślić ich zastosowanie i dostosować je do własnych potrzeb. Powstał zaciszny domek z dywanem (który jeden z chłopców przytargał z domu), ścianka z ogłoszeniami, „laserowy” labirynt, baza. Niewielkie, lekkie elementy można dowolnie przestawiać, próbować różnych konfiguracji, testować najlepsze ustawienia. Takie projektowanie in situ jest czasem łatwiejsze niż praca na makietach i rysunkach. Szczególnie, gdy teren jest trudny lub gdy mamy młodszą grupę wiekową, której trudno wyobrazić sobie daną przestrzeń w mniejszej skali i przestawić ją na makiecie.

Dzieci można zaangażować również do realizacji trwałych elementów przestrzeni. W ramach projektu „Oswoić przestrzeń”, realizowanego przez Małopolski Instytut Kultury, wspólnie z przedszkolakami budowałam ścieżkę bosych stóp, uczniowie szkół podstawowych zbijały deski na podniesione rabaty i wyplatały wiklinowe maty do siedzenia, a gimnazjaliści malowani na chodniku przed szkołą gry planszowe. Są to oczywiście niewielkie rzeczy, ale dzieci uczą się z takich działań o wiele więcej niż z zajęć w sali szkolnej. Chociażby odpowiedzialności za wspólną przestrzeń. Podobny cel miały warsztaty „Miejsce do sześcianu”, które pokazywałam w module o konstrukcjach.

działamy-w-przestrzeni_wersja-2019

Zadanie

Uwierz w siebie. I w dzieci. Naprawdę dużo można z nimi zdziałać, jeśli zadania zostaną odpowiednio podzielone na etapy. Wybierz miejsce, które chciałbyś zmienić ze swoimi uczniami. Wypisz listę elementów, które mogą się tam znaleźć, a które jesteś w stanie wykonać ze swoją grupą. Zastanów się czy możesz liczyć na pomoc kogoś dorosłego, np. rodziców? Czy możesz liczyć na wsparcie materiałowe (np. zdobyć deski z lokalnego tartaku, rośliny ze sklepu ogrodniczego, palety lub pudła z pobliskiej hurtowni)?