Pani od architektury: Budujemy makiety

Makieta to najlepszy sposób, żeby przedstawić swój pomysł na forum grupy. To też bardzo wdzięczne narzędzie warsztatowe. Sprawdza się nawet na warsztatach dla młodzieży i dorosłych. W tej grupie wiekowej zadania związane z rysowaniem budzą wielki sprzeciw. „Ja nie potrafię rysować”. Przed makietą opór jest znacznie mniejszy.

Znowu konstruowanie?

Pewnie zastanawiasz się czym ten temat różni się od tematu o konstruowaniu. To nie jest tak, że konstrukcje są duże, a makiety małe. Może być na odwrót. Ale pod hasłem „makieta” bardziej rozumiem przedstawienie konkretnego pomysłu w formie przestrzennej. Zachodnie uczelnie architektoniczne zachęcają swoich studentów do „myślenia makietą”, czyli do tworzenia roboczych makiet już na etapie wymyślanie, a nie dopiero jako efekt końcowy.

Budowa makiet świetnie rozwija wyobraźnię przestrzenną. Makieta może zilustrować nasze pomysły, być uzupełnieniem rysunków. Może też stanowić wyjaśnienie pewnych zjawisk, jak w przypadku omawianych wcześniej warsztatów na temat naturalnych placów zabaw, gdzie makieta terenu służyła do pierwszej analizy przestrzeni, a potem była uzupełniana przez dzieci nowymi elementami. Jest jeszcze jedno zastosowanie makiet – mogą przedstawiać coś, co istnieje. I nie mówię tylko o gotowych makietach zabytków, ale o budowaniu takich makiet w oparciu o rysunki i zdjęcia.

Z czego budować?

Oczywiście budować można z wszystkiego – pudełek, klocków, tektury, papieru, sklejki, gliny i różnych „śmieci” – butelek PET, starych płyt CD, korków po winie, rolek po papierze toaletowym i wielu innych. Moim głównym źródłem zaopatrzenia warsztatowego nie są sklepy dla plastyków, tylko markety budowlane, gdzie można tanio kupić piankowe izolacje do rur, kolorowe taśmy izolacyjne, tekturę falistą w rolce, druty, folię bąbelkową. Doświadczenie nauczyło mnie jednak, że im mniej materiałów do dyspozycji mają dzieci, tym ciekawsze powstają prace. Mając pełen stół różnych materiałów dzieci starają się wykorzystać wszystko, zapominając nie raz co jest tematem warsztatów. Każdorazowo wybieram więc 4-5 różnych materiałów. Ostatnio wprowadziłam również zasadę dotyczącą kolorystyki – używam tylko materiałów białych lub drewnianych i tekturowych w ich naturalnych barwach. Zdaję sobie sprawę, że jest to radykalne posunięcie. Robię tak, ponieważ dla mnie ważna jest również strona wizualna, ale nie chcę ograniczać dzieci w ich działaniach. Nie wyobrażam sobie, że miałabym kogoś instruować, że ma być ładnie. Ograniczenie liczby materiałów i kolorów poprawia efekt końcowy. Według mnie edukacja estetyczna jest ważnym elementem edukacji architektonicznej.

Co można przedstawić przy pomocy makiety?

Makiety pojawiają się prawie na każdych zajęciach, które prowadzę, więc przekrój tematów jest spory – od średniowiecznych zamków, przez modernizm po miasta przyszłości. Jako bonus przygotowałam szablon makiety wyimaginowanego terenu. Na takiej makiecie pracowałam w czasie warsztatów o naturalnych placach zabaw, o których mówiłam w poprzednim module. Wystarczy wyciąć poszczególne warstwy z tektury introligatorskiej i skleić według instrukcji na ostatniej stronie. W ten sposób powstają nam cztery plansze – z lasem, z pagórkiem, rzeczką i polanką z krzewami, które można połączyć w większą całość. Poza tym polecam dwie publikacje, podsumowujące kolejne edycje projektu „Oswoić przestrzeń”, który realizowałam w Małopolskim Instytucie Kultury. W dolnej części obu publikacji zamieściłam podpowiedzi dotyczące budowania makiet, zarówno fizycznych, jak i wirtualnych.

budujemy-makietę_wersja-2019

Zadanie

Oskar Hansen w pracy ze studentami stosował często tzw. ćwiczenie białej kartki. Jest to świetna wprawka projektowa lub ćwiczenie na kreatywność. Ale też dobry sposób na zebranie ciekawych, niesztampowych pomysłów, które później możemy wykorzystać w projekcie. To rodzaj burzy mózgów, a raczej burzy mózgu. Połóż przed sobą plik białych kartek. Pomyśl, co powinno znaleźć się w rodzinnym parku miejskim. Każdy pomysł przedstaw przy użyciu jednej kartki. Nie możesz używać nożyczek, kleju, ani niczego do pisania. Możesz natomiast zginać, targać, miąć kartę. Staraj się wygenerować jak najszybciej, jak najwięcej pomysłów, w jak najkrótszym czasie. Papierowe makiety nie muszą być ładne, ani idealnie wykonane. Liczy się tempo. Ile pomysłów udało Ci się przedstawić? Które uważasz za najlepsze?