Książka: Ścieżka bosych stóp — 36 pln


Las straszy, las leczy
Yoshifumi Miyazaki dowiódł, że 20 minut „leśnej kąpieli“ (z japońskiego „shinrin-yoku“) obni­ża poziom stresu o 13,4%. Liczne badania potwierdzają zbawienny wpływ przyrody na dzieci z nadpobudliwością ruchową i problemami z koncentracją. Jednocześnie coraz więcej rodzi­ców zabrania swoim dzieciom wypadów do lasu czy samodzielnej zabawy na skraju wąwozu. Richard Louv w swojej książce „Ostatnie dziecko lasu“ podkreśla, że rzadkie kontakty z natu­rą powodują, że staje się dla nas coraz bardziej nieznana, co wywołuje w nas lęk.
Naturalny plac zabaw to rodzaj bezpiecznego kompromisu. Miejsce ogrodzone, sprawdzone, z regulaminem – to dla rodziców. Miejsce na wpół dzikie, z krzewami do zabawy w chowanego, kłodami i głazami do ćwiczenia równowagi, patykami i szyszkami do wykorzystania na milion sposobów, motyle na kwiatach i robale pod kamieniami – to dla dzieci. Tak wykreowana przestrzeń może pozwolić przełamać strach przed nieznanym. Być może będzie to pierwszy krok do wycieczki do lasu, do wąwozu, do parku narodowego.

„Ścieżka bosych stóp. Trzy drogi do naturalnych placów zabaw“.
Droga powrotna do natury wiedzie różnymi ścieżkami. Czasami wystarczy po prostu wyjść za próg lub zbudować szałas w ogrodzie. Warto zacząć od swojego podwórka i działać metodą małych kroków. Ale nie warto na tym poprzestawać. W swojej książce “Ścieżka bosych stóp” przedstawiam własną drogę od dziewczynki wspinającej się na drzewa do projektantki naturalnych placów zabaw. I zachęcam do tworzenia miejsc, gdzie dzieci znów będą mogły swobodnie bawić się patykami i ziemią. Jeśli Ci na tym zależy masz trzy drogi – możesz poszukać odpowiednich miejsc w najbliższym otoczeniu, urządzić naturalny kącik do zabawy we własnym ogrodzie lub przyczynić się do stworzenia publicznego placu zabaw.

Kim jestem?
Całe życie mieszkałam w mieście. Całe dzieciństwo spędziłam w lesie. Obecnie jestem mamą dwóch chłopców. Moi synowie nie mają lasu za oknem sypialni, ale chcę im dać jak najwięcej z tego, czego sama doświadczyłam w dzieciństwie. Nie jestem przyrodnikiem, ani ekologiem. Jestem architektem krajobrazu i robię to, w czym jestem najlepsza – projektuję place zabaw. I dokładam wszelkich starań, aby były one jak najbliższe naturze i dostarczały dzieciom jak najwięcej możliwości kontaktu z nią. Projektuję zazwyczaj publiczne obiekty, ale widzę ogromne zapotrzebowanie na podobne miejsca w różnych skalach – począwszy od ogrodów przydomowych, poprzez zieleńce przy bibliotekach, domach kultury, na osiedlowych placach zabaw kończąc.

Dla kogo jest ta książka?
Na swojej drodze spotykam wielu rodziców, którzy podobnie jak ja chcą podarować swoim dzieciom niezwykły skarb, jakim jest kontakt z naturą. Mimo, że jest to coraz trudniejsze. A może właśnie dlatego. Swoją książkę kieruję więc przede wszystkim do nich. Zachęcam do jak najczęstszego wychodzenia „na pole”. Podpowiadam, jak zaprojektować ogród przydomowy. Wyjaśniam, w jaki sposób mogą wpłynąć na przestrzeń publiczną. Wiele porad zawartych w tej książce można odnieść do ogrodów przy przedszkolach, domach kultury, bibliotekach. Dlatego polecam tę książkę nauczycielom, animatorom, społecznikom i osobom zarządzającym takimi miejscami. Nie jest to podręcznik projektowania naturalnych placów zabaw, ale mimo to zachęcam architektów krajobrazu, architektów i dizajnerów do przeczytania zawartych w książce wskazówek, szczególnie w zakresie procesu projektowego i dostępnych placów zabaw. W książce odpowiadam na kilka trudnych pytań, które zawsze pojawiają się, gdy mówimy o naturalnych placach zabaw. Odpowiedzi mogą pomóc osobom odpowiedzialnym za powstawanie publicznych placów zabaw w podjęciu właściwych decyzji. Nie musimy wybierać między naturalnym, kreatywnym placem zabaw, a takim, który jest zgodny z normami bezpieczeństwa. To da się pogodzić.

Co zawiera książka?
MOJA ŚCIEŻKA | Dlaczego tu jestem?
W pierwszej części książki opisuję dlaczego to, o czym piszę jest dla mnie tak ważne. Wyjaśniam, czym jest zespół deficytu natury i naturalny plac zabaw. Opisuję akcje organizowane przez pracownię k.. Zdradzę też dlaczego, tak naprawdę, chodzę z moimi dziećmi „na pole”.

ŚCIEŻKA PIERWSZA | Idź na pole (lub na dwór, jak wolisz)
Jestem przekonana, że w każdym, absolutnie każdym mieście znajdzie się choć skrawek dzikiej przyrody, który warto odwiedzić. W drugiej części opowiadam o naszych mniejszych i większych wyprawach w ramach akcji „Idziemy na pole” i podaję sporą garść pomysłów na to jak twórczo spędzić czas z dziećmi na zewnątrz.

ŚCIEŻKA DRUGA | Zbuduj własny naturalny plac zabaw (w ogrodzie, na balkonie)
Nie można stworzyć dobrej przestrzeni dla dzieci bez przemyślenia całego ogrodu. Dlatego w tej części tłumaczę jak urządzić ogród w taki sposób, aby był przyjazny dla wszystkich członków rodziny. Zamieszczam też opisy elementów wyposażenia, które można samodzielnie wykonać dla i ze swoimi dziećmi.

ŚCIEŻKA TRZECIA | Zbuduj publiczny plac zabaw (tak, masz na to wpływ).
W ostatniej części książki piszę jak stworzyć naturalny plac zabaw przy domu kultury, bibliotece, szkole czy przedszkolu, w obrębie ogrodu społecznego, w lesie czy w innych publicznych miejscach. Jak wygląda proces projektowy? Kiedy potrzebny jest architekt? I co z tymi strasznymi certyfikatami i atestami? Gdzie szukać funduszy? Piszę również o placach zabaw dostępnych dla wszystkich dzieci i playworkerach.

POSŁOWIE | Idealny plac zabaw według pracowni k.
Na koniec przedstawiam moją wizję idealnego placu zabaw, do której dążę w swoich projektach.

Fragmenty książki

Co o książce mówią Ci, którzy już ją przeczytali?

Wspieram edukację ekologiczną na najwyższym poziomie
Wielokrotnie w swoich działaniach korzystałam z materiałów Ośrodka Działań Ekologicznych „Źródła“. Jestem pełna podziwu dla działalności stowarzyszenia, które od ponad 20 lat pomaga nauczycielom, rodzicom i bezpośrednio dzieciom w zrozumieniu, a przez to pokochaniu świata przyrody. Dlatego chcę je wesprzeć poprzez przekazanie części dochodu ze sprzedaży z tej książki.